Jesienne Bieszczady - w okolicach Leska
Drugi dzień bieszczadzkiej włóczęgi z PTTK Bochnia, tym razem trasa po krzakach i to jeszcze ze wcześniejszym zakończeniem.
Drugi dzień bieszczadzkiej włóczęgi z PTTK Bochnia, tym razem trasa po krzakach i to jeszcze ze wcześniejszym zakończeniem.
Jesienne Bieszczady z PTTK Bochnia. Pierwszego dnia trasa ze Smereka na Smerek i w dół do Zatwarnicy.
Pojechałem zobaczyć Podłężankę i Wisłę w okresie powodzi.
Wrześniowa wycieczka zakończona podjazdem przez Podolany na Kobylec - całkiem ciekawa, ale niełatwa trasa.
Na początek do Gdowa przez Zagórze, Zabłocie i Liplas, potem szlakiem wzdłuż Raby i końcu atak na Kobylec, trasą którą jeszcze nigdy nie jechałem. To właśnie podjazd z Podolan przez wzgórze Rasiki i Las Wólczański do Klęczan był celem tej wycieczki. Podjazd długi, trudny miejscami szutrowy, ale bardzo fajny. Z Kleczan zjechałem w dół do mostu na Rabie już doskonale znaną…
Krótka wycieczka po okolicy
VII Rajd Wolności w Górce - dla mnie był to trzeci start, w tym drugi raz w tempie wyścigowym.
Sam rajd czyli pętla Górka - Górka to:
- 74,17 km czas: 2:26:15, średnia: 30,4 km, up 113 m.
Do Górki pojechałem z Uścia Solnego, tam zaparkowałem samochód i WTR po wałach Wisły dojechałem do Górki. Trasę jak napisałem powyżej pokonałem tempem wyścigowym na szosówce. Niestety nie udało się ponownie uchwycić czołowej grupy, a może…
Mała rundka na Treku w celu sprawdzenia roweru przed rajdem w Górce.
Pojechałem zawieść córkę na urodziny do koleżanki, miałem niecałe 3 godziny na rowerowanie po Fortach Twierdzy Kraków, ścieżkami których do tej pory nie znałem.
Samochód zaparkowałem pod Castoramą na osiedlu chyba Olsza, szybko jednak skierowałem się na Prądnik Czerwony w celu obejrzenia Fortu 48 Batowice, pod fort jechałem przez jakiś parki, potem pod aż w końcu dojechałem na miejsce. Ten fort jest w sumie łatwo dostępny i niezłym stanie. Dalej pojechałem pod cmentarz Batowicki, przy…
Rodzinna wycieczka do Doliny Raby w Kłaju, powrót przez Puszczę i przy okazji udało nam się jeszcze załapać na piknik na polanie Sitowiec.
Ostatniego dnia zdecydowałem się na powrót do domu na rowerze przez Ponidzie.
Po dość udanym drugim dniu wycieczki, postanowiłem trochę się pomęczyć i wrócić do domu na rowerze, oznaczało to dość długą i wymagającą trasę, ale postanowiłem to zrobić, szczególnie że pogoda miała być bardzo ładna.
Z Chęcin skierowałem się na Jędrzejów, co prawda nie jest to najlepsza droga na Ponidzie i do mojego domu, ale w Jędrzejowie jeszcze na rowerze nie byłem, poza tym…