Do pracy na radę
Wyjazd na radę pedagogiczną do Krakowa. Na szczęście rada była o godzinie 10:30, więc po 9 sobie spokojnie wyjechałem.
Wyjazd na radę pedagogiczną do Krakowa. Na szczęście rada była o godzinie 10:30, więc po 9 sobie spokojnie wyjechałem.
Do pracy, po raz pierwszy tam i z powrotem.
Drugi w tym roku powrót z pracy, do pracy znów pojechałem pociągiem, bo trochę przestraszyłem się niskich temperatur rano.
Po południu słonecznie, ciepło ale niestety z mocny przeciwnym wiatrem. Dziwnie o tej porze roku wiatr był głównie zachodni, a teraz od kilku dni wieje ze wschodu.
Przy okazji testowałem Garmina 1040, po wielu latach z Garmine Edge 800 przeskakuje półkę wyżej i 4 generacje do przodu, zobaczymy jak nowy licznik będzie się sprawował :)
Pierwszy raz w tym roku do pracy, a w zasadzie to z pracy, bo rano pojechałem pociągiem, a po lekcjach wracałem rowerem. Jechałem dość nietypowo, bo przez Plac Centralny - musiałem tam odwiedzić aptekę.
Jechało mi się dość ciężko, więc tempo jazdy nie było porażające.
To miał być test gravela na nowych oponach, ale przed wyjazdem okazało się, że w tylnym kole nie mam powietrza, więc pojechałem Trekiem.
Po WTR z wiatrem, potem do Puszczy i Drogą Królewską do Niepołomic - to trasa, jaką wielokrotnie pokonywałem jeżdżąc do starej pracy, ale chyba po raz pierwszy zrobiłem ją bez przerwy na pracę:)
Do pracy pociągiem, ale z powrotem na rowerze miejskim, który cały rok parkował w Krakowie i dojeżdżałem na nim z dworca do pracy.
To już prawie koniec roku :)
I dalej do pracy
Praca, coraz bliżej do końca roku :)
No i znowu praca.