Jesienne Bieszczady z PTTK - Smerek
Jesienne Bieszczady z PTTK Bochnia. Pierwszego dnia trasa ze Smereka na Smerek i w dół do Zatwarnicy.
Jesienne Bieszczady z PTTK Bochnia. Pierwszego dnia trasa ze Smereka na Smerek i w dół do Zatwarnicy.
Do domu miałem wracać z Bochni, na rowerze oczywiście, niestety nie przewidziałem, że pociąg spóźni się prawie 2,5 godziny i że będę musiał wracać po ciemku.
Na stacji w Bochni wysiadłem około 21:07, pomogłem jeszcze kilku osobom z rowerami na schodach i mniej więcej około 21:15 ruszyłem do domu. Było już po zachodzie słońca i robiło się coraz ciemniej. W kierunku kładki na Rabie pojechałem ulicą Partyzantów, drogą, którą nie do końca znałem, trochę pobłądziłem,…
Ostatni dzień wycieczki w Lasy Janowskie to tak naprawdę przejazd do Leżajska na pociąg.
Wyjazd ponownie o 8:00 - celem Leżajski, najkrótsza droga to trochę ponad 50 km, ale my mimo wszystko szukaliśmy drogi trochę mniej ruchliwej, jednak prawie cały dzień jechaliśmy drogami asfaltowymi.
Pierwszym większym przystankiem na trasie był Ulanów - 22 km, odpoczęliśmy w parku, zjedliśmy lody i po przerwie ruszyliśmy dalej do pobliskiego Rudnika nad Sanem (28 km) - tam również krótka…
Drugie dnia wycieczki po Lasach Janowskich mieliśmy do zrobienia pętlę bez bagażów przez Szklarnię, Momoty Dolne, Porytowe Wzgórze, Janów Lubelski, Pikule.
Kilka minut po 8:00 ruszyliśmy zwiedzać atrakcje Lasów Janowskich znajdujących się po wschodniej stronie drogi S19. Na początek przeprawiliśmy się kładką nad ekspresówką, pieszym szlakiem czerwonym, ale tym razem prowadzącym szeroką leśną szutrówką dotarliśmy do Szklarni. Tam byliśmy świadkami ciekawego zdarzenia, a mianowicie przebiegu dużego stada koni biłgorajskich (tu znajduję się ich ostoja) na…
Wysiedliśmy na stacji Stalowa Wola - Rozwadów (około 11:40) i ruszyliśmy w kierunku Lasów Janowskich.
Kawałek przez miasto, ale bardzo szybko opuściliśmy Stalową Wolę i drogą 855 przecinając San dojechaliśmy do Rzeczycy. Tam była krótka przerwa pod sklepem w celu uzupełnienie zapasów i skręciliśmy w już zdecydowanie mniej uczęszczaną drogę do Goliszowca. Stąd mogliśmy dość szybko dojechać do noclegu, ale żeby trochę pojeździć skręciliśmy w na wschód, a potem na północ w kierunku Lipy. Tu…
Ruszamy w Lasy Janowskie - czyli na wycieczkę rowerową z PTTK Bochnia, na początek musiałem dojechać na pociąg TLK Roztocze do Płaszowa lub do Bochni, ostatecznie wybrałem Płaszów.
Około 6:35 ruszyłem do Krakowa i po niecałej godzinie byłem na miejscu. O godzinie 7:56 wsiadłem do pociągu, powiesiłem rower i zająłem miejsce w przedziale - reszta wycieczki miała się dosiadać na kolejnych stacjach w Bochni i Brzesku.
Wycieczka z PTTK Bochnia na Wielką Fatrę
W niedzielę 7 kwietnia pojechałem na wycieczkę z PTTK Bochnia na Mały Szlak Beskidzki. Akurat ten odcinek zaczynał się na starcie MSB czyli w Bielsku-Białej na osiedlu Straconka. Pogoda była wyjątkowa ładna jak na początek kwietnia, było ciepło, słonecznie i niemal bezwietrznie.
Ze Straconki rozpoczęliśmy solidnym podejściem na Czupel (654 m), ale nie ten Czupel :) potem Gaiki (816 m), Groniczek (833 m), przełęcz u Panieńki by w końcu dojść do Hrobaczej Łąki (828 m).…
Drugi dzień na rajdzie zimowym i dalej szlakiem po Magurze Spiskiej.
Wycieczkę rozpoczęliśmy przy dolnej stacji kolejki linowej w Bachledowej Dolinie, do górnej stacji doszliśmy, krótkim ale dość stromym podejściem prowadzącym mniej więcej wzdłuż kolejki (niektórzy wjechali kolejką - 14 euro). Na szczycie była dłuższa przerwa, można było przejść się ścieżką w koronach drzew do wieży widokowej (też 14 euro), ja jednak po mniej więcej 20 minutowym odpoczynku, postanowiłem ruszyć dalej.
Szedłem sobie powoli grzbietem…
Rajd zimowy z PTTK Bochnia - pierwszego dnia przemierzaliśmy Magurę Spiską od Magurskiej Przełęczy do Jezierek.
Na trasę wyruszyliśmy z przełęczy (Magurske sedlo - 949 m npm) więc wysoko, do zdobycia nie było zbyt wiele wysokości, bo szczyty na grzbiecie Magury Spiskiej wznoszą się na około 1100 - 1200 m. Pogoda była niepewna, było dość ciepło, ale niebo było mocno zachmurzone w każdej chwili groziło deszczem.
Po krótkiej ale dość intensywnej wspinaczce szybko osiągnęliśmy wysokość…